Angielskie dzwoneczki leśne

Wiosna w Anglii jest moją ulubioną porą roku. Następuje wtedy eksplozja barw i zapachów, a wszystko to dzięki cieplejszemu spojrzeniu Słońca. Wbrew pozorom mniej wtedy pada. Codziennie widać jak trawa się zieleni, tą zielenią wczesną, jaśniutką, prawie pastelową, a na drzewach rozwijają się w podobnej barwie liście.  Jest rześko i można wdychać to świeże, energetyzujące powietrze pełną piersią. Cały świat jakby nabiera ochoty do życia. Śpiew ptaków wypełnia lasy, parki i najmniejsze nawet skwery. Skrzydlate stworzenia uwijają się naprędce by przygotować gniazda dla swojego potomstwa.  By nie umknęła mi ta cała wiosenna impresja, zabieram mojego psa na długie, witalne wycieczki po lasach, polach, nad rzekę.  Pamiętam zanim przyjechałam do tego kraju, Anglia kojarzyła mi się z szarzyzną deszczu i z liliowym kolorem wrzosowisk. Przez te wszystkie lata odkryłam, że kraj Szekspira jest równie kolorowy jak reszta Europy. Zabieram was dzisiaj do angielskich lasów, gdzie w maju zobaczymy cudowną roślinę. Jest to Endymion, w Polsce znany również  jako Hiacyncik, Hiacyntowiec.  W Anglii nazywa się go po prostu niebieskim dzwoneczkiem (Bluebell), bo zwisające kwiaty wyglądają jak dzwoneczki przyczepione tasiemką do zielonej gałązki.

IMG_7741IMG_7746

Każdej wiosny, gdy tylko słoneczko zaczyna przyświecać i ocieplać ziemię, podłoża leśne pokrywają się niebieskimi dywanami, błękitna mgiełka otacza nas jakby magią, urzeka zaklęciem wszystkie zmysły.IMG_7570 Według dawnych wierzeń dzwoneczki te miały przywoływać maleńkie wróżki (fairy) na wiece, gdyby jednak śmiertelnik usłyszał ten tajemniczy dźwięk dni jego byłyby policzone. Podobnie, odpoczywające wśród niebieskich kwiatuszków wróżki nie lubiły, gdy ktoś deptał po tych dywanach.IMG_7628

Nazwa Edymion pochodzi z mitologii greckiej.  Był to piękny młodzieniec ,który na swoje nieszczęście spodobał się Selene, bogini księżyca. By nigdy się nie postarzał i by nie zbrzydł, bogini uśpiła go snem wiecznym, aby, co noc przychodzić i wpatrywać się w jego cudowne oblicze.

Gdy przyszło chrześcijaństwo, Endymiona „zamieniono” na świętego Jerzego i dzwonki stały się jego symbolem. I podobno właśnie w dniu tego świętego, czyli 23/4 dzwonki zaczynają kwitnąć w lasach. A jak wiemy, św. Jerzy jest patronem Anglii.IMG_7526

Niebieskie dzwoneczki są bardzo „starym” kwiatem, wg angielskiej organizacji opiekującej się lasami, Woodland Trust, niebieskie dywany mogły już pokrywać Wyspy Brytyjskie w czasach polodowcowych. Te angielskie dzwoneczki nie są tak do końca niebieskie, mają lekko fioletowy odcień. W lasach można czasami spotkać bardzo jaskrawo – niebieskie odmiany, te przybyły tutaj z Hiszpanii, to tacy emigranci wśród kwiatów. Udało im się jednak dogadać i niektóre nawet założyły mieszane rodziny, tak powstała hybryda obu gatunków. Wszystkie są piękne i warte odwiedzenia.Rożnice między dzwoneczkami

Woodland Trust, National Trust http://www.nationaltrust.org.uk/lists/bluebell-woods-near-you i inne organizacje organizują czasami szlaki wśród dzwoneczków, po lasach, które są najbardziej znane z tej niebieskiej piękności. Nie trzeba jednak daleko szukać, założę się, że gdy pojedziecie do pierwszego lepszego lasku poza miastem napotkacie tam dywaniki lub choćby chodniczki dzwoneczków.IMG_7521

Na zakończenie ostrzeżenie: nie zrywajmy dzwoneczków, nie narażajmy się wróżkom, zabezpieczyły się one dobrze przed niszczeniem ich siedzib. A tak na poważnie, większa część łodygi zawiera substancje trujące, które mogą być niebezpieczne np. dla bydła zjadającego te kwiaty, a ludziom może przysporzyć zapalenia skóry. Spacerujmy i podziwiajmy. Jak to Anglicy mówią: Just look, don’t touch!

6 Comments

  1. Haha rozśmieszyłaś mnie Irenko tą zamianą z psem. Mam lepszy pomysł, wpadnij kiedyś do Anglii to ci pokaże. A apropos twojej Australii to umieram zawsze, gdy czytam o tym kraju u ciebie.

    Like

  2. Miód na moje serce!
    Kocham przyrodę,dzwoneczki są cudowne i nie kojarzyły mi się z Anglią.Nie mam pojęcia dlaczego zawsze Anglia kojarzy mi się z zimnem, mgłą i deszczem.Chyba za dużo filmów kostiumowych oglądałam, kręconych w tym kraju. Ty zupełnie odczarowujesz dla mnie ten krajobraz.
    Kocham wiosnę,kiedy wszystko budzi się do życia. Podobnie fioletowo na wiosnę jest w Australii, można zobaczyc na moim blogu. Trujące dla zwierząt fioletowe kwiatki, przywleczone z Europy kwitną tylko dwa tygodnie, ale widoki są cudowne. W lasach można też spotkac kwiaty podobne do frezji, tylko nie pachną.Całe połacie różowych kwiatuszków, podobnie jak u Ciebie dzwonków.
    Wiesz co? Fajnie byc Twoim psem! Ten to ma dobra pańcię i taaaakie widoki!!! Mogłabym się z nim zamienic.
    Serdecznie pozdrawiam!

    Like

  3. Widziałam te cudowne dzwoneczki w Yorkshire, a nawet o nich napisałam. Nie miałam pojęcia, że tak wygląda wiosna w lasach, tym większy był mój zachwyt. Chciałabym je podziwiać każdej wiosny, no ale i u mnie są wyjątkowe i typowe rośliny, np. myrtle crepe , wygląda jak bez, ale kwitnie całe lato. Pozdrawiam.

    Liked by 1 person

Please share with me what you think.

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s