Allington Lock

399A0976Dawno temu czytałam książkę, której tytułu już nie pamiętam, a nawet zupełnie nie pamiętam o czym była. Jedyne, co mi zostało w pamięci to chłopak, który otwierał śluzy by łódki mogły przepłynąć. Cały mechanizm wydawał mi się niesłychanie skomplikowany. Otwierano jedną część, by nabrała wody i łódka mogła wpłynąć przez otwartą przegrodę, przy drugiej zamkniętej. Następnie wielkie wrota zamykano i woda, wyrównywała poziomy w komorze i kanale wylotowym i łódka mogła wypłynąć. Taki opis w wielkim skrócie. 399a0986

Dlaczego piszę o śluzach? Przez moje miasteczko przepływa rzeka Medway, która swoje początki bierze we wschodnim Sussex, a mijając moje miasto płynie przez Chatham i po zrobieniu około 113 km wpada do Tamizy w okolicach Sheerness. Dawniej Medway była ruchliwą rzeką, w Chatham, za królowej Elżbiety wybudowano na niej stocznię, a w moich okolicach używano ją do transportu papieru pochodzącego z fabryk w pobliskim Loose i kamienia z kentowskich wykopalisk. Była też rzeką kapryśną i często wylewała zalewając okoliczne wsie i miasteczka. Pod koniec 18 wieku, gdy przemysł papierniczy kwitł na dobre, na przedmieściach Maidstone, w miejscowości Allington wybudowano pierwsze śluzy i podjęto próby uregulowania rzeki. 399A0958 W 1937 postanowiono użyć nowsze rozwiązania techniczne i wziąć rzekę jeszcze bardziej w karby. Śluzy zostały rozbudowane, stworzono nowy most, pod którym statki mogły swobodnie przepływać. Podobno całość kosztowała 18 tys funtów. Wzdłuż rzeki powstały domy dla pracowników śluzy, mała ceglana budka do poboru cła i gospoda dla tych, co chcieli lub musieli nocować.

399a0948Zupełnie niedawno wybrałam się tam z moim psiakiem na włóczęgę. Okolica jest bardzo malownicza. Wzdłuż brzegów przycumowane są łódki i barki, o pięknych imionach, głównie kobiecych, są one uroczo ozdobione kwiatami, czy malunkami. Niektóre są zamieszkane na stałe.

Kamienne domy pracowników ciągle stoją. 399a0936

Zachowała się nawet budka na cła, choć teraz można w niej zamówić pyszną kawkę i usiąść pod jedną z wielu rosnących tu płaczących wierzb, pochylonych jak zgarbione staruszki, dotykające ziemi zielonymi włosami. 399a0919

Nie wiem czy istnieje jeszcze dawna gospoda, spotkałam się z nazwą Gibraltar House, ale zazwyczaj wszechwiedzący wujek Google zawiódł mnie w tej kwestii. Zamiast niej, na brzegu rzeki stoi potężny pub-restauracja należący do firmy Beefeater, o intrygująco brzmiącej nazwie Malta Inn.

399A1050

Dlaczego Malta? Nie wiem i pracownicy pubu też nie wiedzieli. Jedzenie w pubie jest typowo sieciowo – pubowe, nie do końca złe, ale i też niezachwycające. Nie musimy jeść, można napić się winka czy piwka i po-rozkoszować chwilą. Cudowny widok podczas odpoczynku, zwłaszcza, gdy usiądziemy przy stoliku wzdłuż rzeki, mamy gwarantowany.

 

 

Please share with me what you think.

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s